Nieraz jest tak trudno, tak źle,że nie umiem się pogodzić z czymś co się stało. Całe życie gonimy za marzeniami, a kiedy są już ma wyciągnięcie ręki, tracimy je na zawsze.Czasem przez własna rodzinę. Nigdy nie miałam prawdziwego domu, nigdy nie spełnię swoich marzeń, ale jedno jest pewne; Chce pomagać ludziom i stworzyć swoją własną kochającą się rodzinę- Tylko czy mi się uda...
Mam nadzieje, że wam się spodoba. Rozdział postaram się dodać jutro. <3
Komentujesz = Motywujesz
Ciekawy prolog <3
OdpowiedzUsuńCzekam na rozdział pierwszy <3
Pozdrawiam
Ola <3
Czekam na więcej ^^
OdpowiedzUsuń